♠~***~♠
Dlaczego takie słowa padły z jego ust? Przecież to było nienormalne. Ale jednak... Will był jego jedynym przyjacielem. Czy powinien mu zaufać? Ale mówił takie rzeczy... Nie miał pojęcia co powinien zrobić. Przez cały dzień siedział zamknięty w swoim pokoju. Cały czas myślał tylko o tym. Jak powinien zareagować? W ogóle powinien coś robić? Czy w ogóle powinien uwierzyć Williamowi? Tak nagle postanowił powiedzieć mu coś takiego?
♠~***~♠
Szukała go przez cały dzień i w końcu go dopadła. Siedział w kącie w bibliotece. Spoglądał w okno. Stanęła przed nim. Położyła ręce na parapecie. Teoretycznie uniemożliwiając mu ucieczkę. Odwrócił się gwałtownie. Spojrzał na nią beznamiętnie. Jego oczy wydawały się bez życia, dziewczynę aż przeszedł dreszcz.
- Dlaczego? - zapytała spokojnie, zaciskając mocniej dłonie. Nie odpowiedział. - Dlaczego? - powtórzyła cicho. Dalej się nie odezwał, tylko tępo na nią patrzył. - Jak mogłeś zrobić coś takiego?
Do jej oczu mimowolnie napłynęły łzy. Po prostu wiedziała co to wszystko oznacza. Od dawna o tym wiedziała. Zawsze jednak ukrywała to. Nikomu nie mówiła, że wie o wszystkim. Tylko on jeden wiedział. Wiedział o wszystkim. Tylko oni wiedzieli, wciąż pamiętali.
William wstał i delikatnie ją przytulił. Nic nie mówił.
- Dlaczego, Will? - wyszeptała, a on wzmocnił uścisk.
Mimo iż trzymał ją mocno, był delikatny. Delikatny i ciepły. Wtuliła się w niego. Nie chciała, żeby znowu tak było.
♠~***~♠
Wstał z łóżka i podszedł do okna. Miał widok na ogród. Otworzył okno i wyjrzał przez nie. W ogrodzie zobaczył biegającą Anne. Nie trudno mu było ją rozpoznać. Za nią powolnym krokiem szła Kaede. Była ona naprawdę miłą osoba, ale i strasznie surową. Zauważył jak do Rudej - jak często nazywał opiekunkę swojej siostry - dobiegła dziewczyna o pięknych brązowych włosach. Od razu ją rozpoznał. To jej obraz ostatnio prześladował go w snach. Przypomniał sobie ich ostatnie spotkanie. Dlaczego wtedy zwrócił się do niej "Alice"? Skąd się mu to wzięło. Jakby wiedział, że dziewczyna ma tak na imię, choć tak naprawdę nic o niej nie wiedział. Mimo iż czuł inaczej. Wydawało mu się, że gdzieś już ją widział, że skądś ją znał.
Przez chwilę jego myśli skupiły się tylko na niej. Jednak niedługo później powróciły wcześniejsze zmartwienia.
Will powiedział mu tylko parę słów. Kilka tak niezrozumiałych słów. Przypomniał je sobie wyraźnie.
Przypomnij sobie wszystko. Dlaczego o tym zapomniałeś? Zapomniałeś o tym kim jesteś. Nie powinieneś się do niej zbliżać. Ona ma na ciebie zły wpływ, miesza ci w głowie. Proszę, uświadom to sobie. Zaufaj mi.
Dlaczego miał mu zaufać? Naprawdę nie rozumiał tego o czym Will mówił.
- Jestem sobą. Jestem tylko sobą. Nie wiem kim według ciebie powinienem być, Williamie - powiedział cicho.
♠~***~♠
Coś tu nie pasowało. Od rana chodziła rozdrażniona. A to źle wróżyło. Głowa bolała ją cały dzień, dawno nie czuła tego bólu. On mógł oznaczać tylko jedno.
- Przeklęci ludzie! - krzyknęła, uderzając dłonią w stół.
Siedziała w swojej sypialni i pisała list do ojca, jednak ból nie dawał jej spokoju. Mógł oznaczać on tylko jedno. Tylko jedno.
Jest tutaj. Dlaczego wcześniej nie wyczuła jej obecności? To był tylko jeden problem. Drugim był fakt, że ktoś zaczął mieszać Alexowi w głowie. Chciał sprawić, aby wszystko sobie przypomniał.
- Zapłacisz mi za to, Williamie Ketsueki. Bardzo srogo - warknęła, łapiąc się za głowę. - Nie dopuszczę do tego, żeby sobie wszystko przypomniał.
To był jej świat. Stworzony na jej zasadach. Nikt nie miał prawa w niego ingerować.
♠~***~♠
Następnego dnia obawy przeszły. Alex postanowił dowiedzieć się o co chodziło przyjacielowi. Musiał to wiedzieć. Po prostu musiał.
Czekał, aż nie przyniesie mu śniadania, to byłaby idealna chwila, aby z nim porozmawiać. Tym bardziej, że zawsze najpierw odwiedzał Kimiko, więc przychodząc do niego, nie musiał się śpieszyć. Jednak tym razem to nie Will do niego przyszedł. Przeklinał swoją pamięć. Zupełnie zapomniał, że chłopak ma dzisiaj wolne.
Do jego pokoju weszła ostatnia osoba, której się spodziewał.
- Haruko? - spytał zdziwiony. Szefowa służących nigdy nie wykonywała takich zadań. - Co ty tu robisz?
- A jak myślisz? - warknęła. - Przynoszę ci śniadanie. - Położyła tacę na stoliku.
Cofnęła się do drzwi, ale nie wyszła, co jeszcze bardziej go zdziwiło.
- Coś się stało?
- Will coś ci wczoraj powiedział, prawda? - zapytała, wpatrując się w podłogę.
- T-tak - odparł niepewnie. Znowu nie miał pojęcia o co tu chodzi.
- Proszę zaufaj temu idiocie. - Zupełnie nie spodziewał się, że powie coś takiego. - Wiem, że to wszystko brzmi niedorzecznie, ale będzie dobrze, jak tylko wszystko sobie przypomnisz - dodała szybko i wyszła.
Alex ponownie został sam ze swoimi myślami.
O co tej dwójce chodziło?
Dlaczego w jego głowie wciąż widział obraz dziewczyny z brązowymi włosami? Dlaczego widział jej uśmiech? Dlaczego, kiedy tylko ją zobaczył to czuł, jak ściska mu się serce?
♦♦♠♦♦♠♦♦♦♦♠♦♦♠♦♦♦♦♠♦♦♠♦♦♦♦♠♦♦♠♦♦♦♦♠♦♦♠♦♦♦♦♠♦♦♠♦♦♦♦♠♦♦♠♦♦♦♦♠♦♦♠♦♦♦♦♠♦♦♠♦♦
B e m y f r i e n d
B e m y f r i e n d
Szczerze to jestem z siebie dumna xd
Jednego dnia napisałam 3 rozdziały na tego bloga ;o
Oczywiście wstawiam je w różnych odstępach czasu... ale napisałam!
Co z tego, że są krótkie, a jeden z nich to już wybitnie...
W sumie to powiem Wam, że nie wiem w jakim kierunku zmierza ten blog o.o
Chcę teraz w tych rozdziałach powyjaśniać parę spraw, ale chcę, żeby inne zostały jeszcze utajnione, a to sprawia mi wielki problem...
Swoją drogą to co Ty na to drogi Czytelniku, aby skomentować?
Tak, tak. Mania wymusza komentarze...
Po prostu cierpię na ich brak, a one bardzo motywują, więc wiecie...
No i wszystkim panią (co z tego, że sama nią jestem xD) życzę wszystkiego najlepszego w tym naszym dniu! ;* Potraktujcie ten rozdział jako prezent ode mnie xD
Tak propos prezentów...
No i wszystkim panią (co z tego, że sama nią jestem xD) życzę wszystkiego najlepszego w tym naszym dniu! ;* Potraktujcie ten rozdział jako prezent ode mnie xD
Tak propos prezentów...
Całusy!
Bye, bye
Edit.: O mamusiu.. już ponad 8000 wyświetleń! Dziękuję Wam bardzo!
Edit.: O mamusiu.. już ponad 8000 wyświetleń! Dziękuję Wam bardzo!
Hejo :) Dzięki za życzenia ^.^ Też Ci życzę wszystkiego naj w tym naszym dniu (Kij z tym, że sama jestem kobitką xD) Już nie mogę się doczekać kolejnych rozdziałów :) Zasłużyłaś sobie na te 8000 wyświetleń... Rin: Otwierać Picolo? Ginny: Nie, szampana z procentami, uczcimy sukces naszej Manii ^.^ Eh, znam ten problem z wymyślaniem fabuły. Dlatego też nie planuje całej, tylko niektóre rozdziały piszę na "spontanie". Co do rozdziału... To jeśli o długość, to jest chyba taki sam, jak te na moim drugim blogu, które - jak się orientuje - nie odwiedziłaś *groźny look* Rin: To jest wymuszanie. Ginny: No co? Skoro ona wymusza komcie, to ja mogę wymusić na niej, żeby mojego bloga odwiedziła, nie? >__< Rin: Kobiety... Same z nimi kłopoty... Ginny: W zęby, a raczej w kły chcesz? >__< Rin: *milknie* Ginny: Nom xD Rozdzialik supcio ^.^ Jak dla mnie codziennie mogłabyś wstawiać nowe notki. Rin: Każdemu to mówi, nie daj się nabrać... Ginny: *rzuca w niego Stefciem* Nie moja wina, że większość opek, które znam są zajeb... znaczy się zajefajne ^.^''' Rin: =.= Dobra, kończę, bo ten komentarz jest tak badziewny, jak wspaniały jest Twój blog ^.^ Rany, co za porówanie xD Życzę weny ^.^ Bo z moją to krucho jest; zarówno z weną na opko o AnE, jak i na pisanie komci =.= Pozdrawiam cieplutko :3
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo :3 W sumie to nie wiem czy tak zasłużyłam xD Oo.. z miłą chęcią wypiję z Wami szampana ;3 Ja tutaj nie planowałam i wychodzi jak wychodzi.. jakoś się ciągnie xD A w Magic is like destiny w miare mam zaplanowaną i właśnie niektóre fragmenty zapisane w moich super zeszycie xD Odwiedziłam! Odwiedziłam! Ale jeszcze nie przeczytałam ;c A dzisiaj zaraz idę do kina >.< (yay.. super prezent od moich super chłopaków z klasy >.< xD) A jutro do przyjaciółki po szkole.. może we wtorek uda mi się przeczytać... Mam nadzieję :3 Ja wymuszam.. nie prawda! xD Rin! Bądźże dzisiaj miły! Jest nasze święto, nie Twoje xd Oo.. Stefcio! W sumie to nie wiem czy moja wena się już nie wyczerpała T.T No to ja Tobie również weny życzę i pozdrawiam w ten piękny dzień! :3
OdpowiedzUsuńNo Alex przypomnij sobie, bo jak ja tam wparuję to wystarczy jeden kopniak, a przypomniesz sobie czasy Juliusza Cezara -.-
OdpowiedzUsuńWill o wszystkim wie? ;o
Kurczę, kurczę ale zaczyna się dziać ^^
Dawaj Alice, zbierz się do kupy i ruszaj podbić męskie serce :)
A po drodze możesz dokopać Kimiko :D
Oby wena Cię nie opuszczała :)
Pozdrawiam serdecznie ;*
J-juliusza Cezara? To ja się boję o życie mojego Alexa xD
UsuńHyhyhy... ano.. tajemnica :3
Męskie serca? Raczej mięskie xDD
Również pozdrawiam cieplutko :3