Utracone i nie szukające się wzajemnie"
♠~***~♠
Minęło kolejnych kilka dni i kolejnych. Robiło się coraz zimniej, a Alice ani razu nie wróciła do swojego świata. Myślała, że może to wszystko się już skończyło. Wciąż pamiętała dzień, w którym to przybyła. Cieszyła się, że to właśnie Alexa spotkała. Nie wyobrażała sobie, żeby mogła poznać kogoś innego. W sumie gdyby nie usłyszała wtedy głosu blondyna w swojej głowie to nigdy by się tu nie znalazła. Nigdy też by się w nim nie zakochała. Cóż, jeden plus by był.
Leżała na łóżku z ręcznikiem na głowie i książką w ręku. Nadal miała zakaz wychodzenia, więc całe dnie siedziała w domu, czytając i krzątając się po wszystkich kątach. Znudzona przewracała strony. Lubiła czytać, ale teraz miała ochotę zrobić coś innego. Usłyszała, jak drzwi delikatnie się otwierają. Podniosła głowę i spojrzała w ich stronę. Dziesięcioletnia dziewczynka wparowała z uśmiechem do pokoju i rzuciła się na łóżko, obok Alice.
- Co czytasz? - zapytała, patrząc na otwarte stronice.
- W sumie to sama nie wiem - odparła szatynka i zaśmiała się lekko. Ostatnio jej "czytanie" wyglądało tak, iż tylko przelatywała wzrokiem po literach. Niby je rozumiała, ale nic nie zapamiętywała. Anne obróciła się na plecy i wpatrzyła w sufit. Chinatsu mogła przysiądź, że to dziecko zawsze miało dobry nastrój, niosło za sobą szczęśliwą energię i sprawiało, że wszystkim wokół poprawiał się humor.
Rozmawiały tak przez dłuższy czas, aż nie zapadła zupełna ciemność. Przyszedł wtedy Alex i zaniósł śpiącą już siostrę do jej pokoju.
♠~***~♠
Alice jeszcze spała, a on krzątał się po kuchni robiąc bałagan. Starał się być najciszej jak tylko mógł, ale średnio mu to wychodziło.
- I mówisz, że to jest ciekawsze od spotkania się ze mną? - Usłyszał głos zdecydowanie poirytowanego siedemnastolatka.
- Zdecydowanie - odparł chłodno i spojrzał przez ramię na osobę, która bezczelnie wtargnęła do jego domu.
- Ładnie to tak odzywać się do przyjaciela? - Uśmiech nie schodził z jego twarzy. Alex tylko westchnął i wrócił do gotowania. - Brązowowłosa piękność jeszcze śpi? Czyli nie mam szans się z nią spotkać, a tak na to liczyłem. - Jednoosobowy teatrzyk odgrywał się za plecami blondyna.
- Spójrz nawet Alice psuje twoje marzenia. - Zaśmiał się.
- Naprawdę jesteś niemiły - stwierdził i podrapał się po srebrnej czuprynie.
Alex wzruszył ramionami. Już wiedział, że przez najbliższe chwile będzie musiał wsłuchiwać użalań przyjaciela. Jednak miał dzisiaj szczęście, bo, zanim jeszcze Will zaczął cokolwiek mówić, rozbrzmiało pukanie. Niebieskie oczy od razu skierowały się w stronę drzwi. Chwilę jeszcze zastanawiał się kto to może być, po czym ruszył otworzyć drzwi. Stała za nimi piękna dziewczyna o śnieżnobiałych włosach i pomarańczowych oczach. Twarzyczkę w kształcie serca zdobił wielki uśmiech. Od razu rzuciła mu się na szyję. Przytulił ją i pocałował delikatnie w policzek.
- Witaj, Kimiko. - Jego głos był ciepły, pełen miłości. Zupełnie inny niż przed chwilą.
- O Kimikuś! - Will wyjrzał za framugi i pomachał do drobnej dziewczyny. Ona tylko obrzuciła go morderczym spojrzeniem.
- Masz mnie tak nie nazywać, Williamie!
Chłopak wzdrygnął się na ton jej głosu i zniknął w kuchni. Alex zaś przytulił ukochaną do siebie i razem poszli w stronę pomieszczenia, w którym przed chwilą tajemniczo rozpłynął się jego przyjaciel.
♠~***~♠
Przeciągnęła się i leniwie zwlekła z łóżka. Wciąż lekko zaspana ruszyła do łazienki. Wzięła kąpiel i przywróciła się do normalnego stanu. Włosy tradycyjnie związała w koński ogon. Ubrała się w zwiewną, zieloną sukienkę bez ramiączek, tradycyjnie sięgającą kolan. Nie lubiła dłuższych, chyba że takie z czasów średniowiecza.
Zeszła na dół. W kuchni zastała sprzątającego Alexa. Uśmiechnęła się do niego promiennie.
- Już wstałaś? - zapytał, gdy tylko ją zauważył. Alice tylko kiwnęła potwierdzająco głową. Nie miała ochoty na jedzenie, więc uznała, że pomoże przyjacielowi w sprzątaniu.
Kuchnia była tak czysta, że aż się błyszczała. Nastolatkowie usiedli zmęczeni na kanapie w salonie.
Dzień minął im zaskakująco szybko i spokojnie. Nic szczególnego się nie wydarzyło. Przynajmniej Alice tak sądziła. Stali przy oparci o parapet przy otwartym oknie i wpatrywali się w niebo przysłonięte gwiazdami. Delikatny chłód wdzierał się do pokoju, ale oni się tym nie przejmowali.
- Co byś zrobiła gdyby był to nasz ostatni dzień razem? - zapytał szeptem Alex. W jego głosie było czuć niepewność. Dziewczyna spojrzała na niego pytająco swoimi zielononiebieskimi oczami, jednak chłopak milczał, czekając na jej odpowiedź.
- Co bym zrobiła? - zapytała samą siebie. - Sama nie wiem. Moje życie tutaj jest idealne, więc nie ma czegoś co bym chciała bardzo zrobić. Skąd to pytanie?
- Bez powodu - odparł szybko, a po chwili zmienił temat. - Bardzo lubię oglądać nocne niebo. Wygląda wtedy tak pięknie.
Alice kiwnęła głową. Sama uwielbiała wpatrywać się w sklepienie gwiazd. Zawsze jak była mała szukała spadającej gwiazdy. Wierzyła, że jak ją znajdzie to spełni się jej życzenie. Teraz się spełniło. Mimo iż dalej miała czasami wrażenie, że to wszystko jest tylko snem, że jest tu za idealnie. Myliła się. To wszystko było prawdziwe. Zauważyła spadającą gwiazdę. Uśmiechnęła się sama do siebie.
♠~***~♠
Obudził ją czyiś głos wołający jej imię.
- Alice, wstawaj!
Spojrzała ospale na właścicielkę owego głosu. Ujrzała burzę czarnych włosów związanych w niedbały kucyk i wielkie zielone oczy wpatrujące się w nią. Zauważyła też, że dziewczyna ma na sobie suknię typową dla służek. Czarna sukienka do kolan z krótkimi, lekko bufiastymi rękawami, a na niej przewiązany biały fartuch.
- Haruko? - spytała niepewnie. Czyżby jej przyjaciółka znowu robiła jakiś cosplay? Ale chwila... Przecież Haruko nie było w jej świecie. Znowu wróciła? Kiedy wszystko zaczęło się już układać?
- Wstawaj! Nie wolno nam przecież zasypiać, gdy jesteśmy w pracy. Wiesz co by się stało, gdyby pani cię znalazła? - mówiła przerażonym głosem, co chwile rozglądając się.
Jaka znowu pani? O co jej chodziło? Szatynka rozejrzała się. Zdecydowanie nie znajdowała się w pokoju w domu Alexa, ani w swojej sypialni. Była w zupełnie nieznanym sobie miejscu. Wyglądało jej ono na spiżarnię. W powietrzu unosił się zapach jedzenia, a wokół znajdowało się sporo zapasów. Więc, albo nocuje tu jakiś niedźwiedź, albo jest to spiżarnia. Poczuła jak przyjaciółka ciągnie ją w górę. Stojąc już, otrzepała się z kurzu. Zauważyła, że jest ubrana tak samo jak Etsuko. O co tu chodzi?
- Ale co się dzieje? Czemu.. czemu jesteś taka przerażona? - Zdziwił ją fakt, że w zielonych oczach wiecznie uśmiechniętej dziewczyny widniał strach. I to bardzo widoczny. Zauważyła, że przyjaciółka wpatruje się w punkt znajdujący się za nią. Powoli się odwróciła. Zauważyła srebrną czuprynę włosów, której właściciel przeciągnął się i spokojnie wstał, uśmiechając się lekko w stronę dziewcząt.
- Zbyt głośno - stwierdził spokojnie. - Coś nie tak, Harukiś?
Alice totalnie sparaliżowało. Znała go. Bardzo dobrze pamiętała ich pierwsze spotkanie. Nie było ono dla niej miłe. Zrobiła krok do tyłu.
- Oczywiście, że tak! Nie możemy spać w pracy, a wy dwoje bardzo dobrze o tym wiecie! - krzyczała.
Chłopak dalej się uśmiechał i delikatnie kiwał głową. Jego wzrok przeniósł się na Alice.
- Coś ty taka przestraszona, Miniaturko? - zapytał nader słodkim głosem.
- Miniaturko? - warknęła.
- Uspokójcie się. Will wracaj do pracy, Miniaturka idziesz ze mną!
Stanowczy ton Haruki zmusił Alice, aby posłusznie wykonała jej polecenie. Dalej nie rozumiała co się działo oraz dlaczego została nazwana "Miniaturką". Co się stało z Alexem i tamtym światem? Gdzie teraz jest?
- Ale co się dzieje? Czemu.. czemu jesteś taka przerażona? - Zdziwił ją fakt, że w zielonych oczach wiecznie uśmiechniętej dziewczyny widniał strach. I to bardzo widoczny. Zauważyła, że przyjaciółka wpatruje się w punkt znajdujący się za nią. Powoli się odwróciła. Zauważyła srebrną czuprynę włosów, której właściciel przeciągnął się i spokojnie wstał, uśmiechając się lekko w stronę dziewcząt.
- Zbyt głośno - stwierdził spokojnie. - Coś nie tak, Harukiś?
Alice totalnie sparaliżowało. Znała go. Bardzo dobrze pamiętała ich pierwsze spotkanie. Nie było ono dla niej miłe. Zrobiła krok do tyłu.
- Oczywiście, że tak! Nie możemy spać w pracy, a wy dwoje bardzo dobrze o tym wiecie! - krzyczała.
Chłopak dalej się uśmiechał i delikatnie kiwał głową. Jego wzrok przeniósł się na Alice.
- Coś ty taka przestraszona, Miniaturko? - zapytał nader słodkim głosem.
- Miniaturko? - warknęła.
- Uspokójcie się. Will wracaj do pracy, Miniaturka idziesz ze mną!
Stanowczy ton Haruki zmusił Alice, aby posłusznie wykonała jej polecenie. Dalej nie rozumiała co się działo oraz dlaczego została nazwana "Miniaturką". Co się stało z Alexem i tamtym światem? Gdzie teraz jest?
♠~***~♠
Delikatnie zapukała w drzwi. Póki co zrozumiała tylko tyle, iż jest służką. Służką w jakimś ogromnym pałacu. Nie wiedziała kim jest "pani" i "pan", o których tyle mówią. Wiedziała przynajmniej, że zmieniła świat. To było dla niej pewne. Sama się spostrzegła, ponieważ tutaj nic nie pasowało do miejsca, w którym znajdowała się wcześniej.
Zapukała jeszcze raz. Miała tylko zanieść śniadanie "panu" i wrócić posłusznie do kuchni, aby dostać kolejne rozkazy od Haruki. Przyjaciółka była tutaj jakby wyższa rangą. Mówiła co mają robić służki takie jak Alice.
Ponowiła pukanie, a po usłyszeniu cichego "proszę", niepewnie otworzyła drzwi.
- Przyniosłam dla pana śniadanie... - zaczęła cichutko, wchodząc do pokoju.
- Zamknij za sobą drzwi, nie lubię gdy są otwarte.
Półnagi chłopak siedział na łóżku obrócony tyłem do służki. Lekko kręcone włosy w kolorze blondu były w zupełnym nieładzie. Po jego pięknych plecach można było stwierdzić, że jest wysportowany i nieźle umięśniony.
Podeszła niepewnie do łóżka. Postawiła na nim delikatnie tacę, tak aby niczego nie wylać. Już chciała odejść, ale chłopak złapał ją za rękę. Spojrzała na niego zdziwiona. Głowę miał spuszczoną w dół.
- Coś jeszcze, panie? - Haruko powiedziała jej, że ma tak zapytać tuż przed wyjściem.
Blondyn podniósł głowę, a jego niebieskie oczy wlepiły się w nią.
Te niebieskie oczy, które tak dobrze znała.
Więc jednak tu jest. Siedział, trzymając ją za nadgarstek. Myślała, że już go nigdy nie zobaczy. Uśmiechnęła się promiennie, jednak on patrzył na nią smutnym wzrokiem.
- Czuję jakbym cię skądś kojarzył... - powiedział, puszczając ją i odwracając wzrok.
- Alex... - zaczęła, a on od razu zerwał się z łóżka. Miał na sobie tylko spodnie od piżamy.
- Skąd znasz moje imię? - zapytał podejrzliwie.
- Ja...
Wiedziała już, że jej nie pamięta. Zapomniał o niej. Kiedyś też mu się to prawie zdarzyło. Nadal nie rozumiała czemu tak się działo. Nie rozumiała wielu rzeczy, które pomimo jej trudu i chęci nie chciały się dać zrozumieć. Chciała mu powiedzieć wszystko. Wykrzyczeć, że go zna, że się poznali. Ale nie potrafiła. Była na to za słaba.
- Muszę już iść. Przepraszam, panie. - W ostatniej chwili powstrzymała się przed ponownym wypowiedzeniem jego imienia.
Szybkim krokiem opuściła jego sypialnię. Zamknęła za sobą drzwi i oparła się o nie. Zapomniał o niej. Nie pamiętał, po prostu o tym wszystkim zapomniał. Co jeśli ona też tak skończy? Jeśli jej wspomnienia o nim wyblakną? Chciała o nim pamiętać. Chciała pamiętać o tym co do niego czuje. Po prostu musiała to pamiętać. Nie było innego wyjścia. Postanowiła, że zrobi wszystko by go odzyskać. Poukładać jego porozbijane wspomnienia.
♠~***~♠
Pustym wzrokiem wpatrywał się w podłogę. Kojarzył jej promienny uśmiech, brązowe włosy i te piękne zielone oczy, w których można się zatopić. Były jak labirynt, jak już się raz na nie spojrzało, nie można było od nich uciec. Nieważne, którą drogą by próbował zawsze je widział. Jak mógł o czymś takim zapomnieć? Nie potrafił sobie tego przypomnieć i to był problem. Czuł, jakby jego wspomnienia walały się gdzieś w zakamarkach pamięci. Musiał ją pamiętać, nie mógł tak po prostu zapomnieć. Nie mógł. To nie było w jego stylu. Kim ona była? W jego głowie wyryło się tylko jedno imię.
Alice.
♦♦♠♦♦♠♦♦♦♦♠♦♦♠♦♦♦♦♠♦♦♠♦♦♦♦♠♦♦♠♦♦♦♦♠♦♦♠♦♦♦♦♠♦♦♠♦♦♦♦♠♦♦♠♦♦♦♦♠♦♦♠♦♦♦♦♠♦♦♠♦♦
No, więc w końcu skończyłam.
Jak zawsze miał być wcześniej, ale wena opuściła mnie w połowie pisania -.-
Tak to już ze mną jest >.< Co zresztą wspominałam całkiem niedawno...
No i wyszedł strasznie krótki... ech.. x.x
No i wyszedł strasznie krótki... ech.. x.x
No, jak pewnie zauważyliście, przenosimy się do nowego świata.
Hyhyhy...
Dziękuję Wam za tyle wyświetleń i zachęcam do komentowania.
Naprawdę bardzo dziękuję za te ponad 5000 wejść ! <3
Naprawdę bardzo dziękuję za te ponad 5000 wejść ! <3
Kocham Was ! <3
Kurde.. robię z tego opowiadania jakiś romans T.T
Ale niedługo przewiduję jakąś akcję, więc nie martwcie się ^.^
No i co do tego one-shota na urodziny... Pewnie nie wyjdzie idealnie na 14, ale trudno, ważne, aby wgl. się pojawił.. nie tak jak one-shot na Wielkanoc xD
Jak już mówiłam one-shot będzie nawiązywał do fabuły, ale nie do głównej akcji.
Chociaż.. trochę będzie, ale to się przekonacie ;>
Bardzo dziękuje Annabel chan i Ginny Kurogane za życzenia <3
Jako, że Bel-chan już odpisałam, to czas na Ginny xD
O.o Ale... ale.. ja naprawdę nie sądzę, że tyle przetrwa.. znaczy się.. historia się skończy xD
Hahahah... może.. kto wie xD Kto tam wie co ta Madi ma w głowie xD
Właśnie :c Rin dobrze mówi ! Nie mogę Cię ukatrupić.. jeszcze nie xD
No i się doczekałaś rozdziału ^.^
Również Was obu pozdrawiam <3
Kurde.. robię z tego opowiadania jakiś romans T.T
Ale niedługo przewiduję jakąś akcję, więc nie martwcie się ^.^
No i co do tego one-shota na urodziny... Pewnie nie wyjdzie idealnie na 14, ale trudno, ważne, aby wgl. się pojawił.. nie tak jak one-shot na Wielkanoc xD
Jak już mówiłam one-shot będzie nawiązywał do fabuły, ale nie do głównej akcji.
Chociaż.. trochę będzie, ale to się przekonacie ;>
Bardzo dziękuje Annabel chan i Ginny Kurogane za życzenia <3
Jako, że Bel-chan już odpisałam, to czas na Ginny xD
O.o Ale... ale.. ja naprawdę nie sądzę, że tyle przetrwa.. znaczy się.. historia się skończy xD
Hahahah... może.. kto wie xD Kto tam wie co ta Madi ma w głowie xD
Właśnie :c Rin dobrze mówi ! Nie mogę Cię ukatrupić.. jeszcze nie xD
No i się doczekałaś rozdziału ^.^
Również Was obu pozdrawiam <3
Ohayo!
OdpowiedzUsuńJakby co to żyję, tylko mi internet siadł na kilka dni... przez głupi kabel, który się odłączył X.X Ale cii XD No co? Ma potencjał dziewczyna ;p A co długiego życia twojego blogaska, to faktycznie chyba nieco przegięłam ^.^''' No! Naszemu pół - demonkowi czasami się zdarzy coś mądrego powiedzieć XD Życzę weny i pozdrawiam serdecznie ~ Sayonara ~
Ps. Liczę na szybką odpowiedź :D No i na to, że one - shot pojawi się już niedługo ;p
Hehehe.. cieszę się, że żyjesz ^.^ Uu.. brak internetów na kilka dni to nie dobre T.T
UsuńTiaaa xD No troszeczkę tak :3 Hahahahhahaha... no właśnie "czasami" xD
Dziękuję za wenę <33
Też mam taką nadzieję :3
Pozdrawiam i czekam na rozdzialik u Ciebie ! *grozi gniewnie paluszkiem* Proszę mi go szybciutko pisać :3
Kolejny świat? On nic nie pamięta?
OdpowiedzUsuńNieeeeeeeeee ;_;
Alice rusz dupsko i zrób coś z tym! Nie wolno się poddawać, walnij tą Kimiko tak, żeby jej się oranżada z komunii odbiła!
Jestem ciekawa tego nowego świata... pan i pani? Pokojówki? o__O Huhuhu robi się coraz bardziej interesująco :D
Wszystko wyszło bardzo fajnie i strasznie mi się podoba :) Wybacz, że komentarz taki krótki ;/ W każdym razie, życzę Ci dużo weny, powodzenia na olimpiadzie i samych miłych dni ;)
Pozdrawiam, trzymaj się cieplutko! :*
Po prostu kocham Twoje komentarze <3
UsuńMam nadzieję, że ten świat wyjdzie mi dobrze xD
Wybaczam, wybaczam ^.^ Cieszę się, że w ogóle jakiś napisałaś :3
Dziękuję ;3
Również pozdrawiam <3